Kuchnia w wydaniu bardzo osobistym


sobota, 17 października 2009
CEBULOVA

A właściwie krem z cebuli, to najtańsza zupa na świecie. Do jej zrobienia potrzeba tylko włoszczyznę i cebule. Żadne odkrycie, które smakuje wyśmienicie. Jest idealna dla tych, którzy dbają o linię i dla tych, którzy lubią smacznie zjeść. Podawana z grzankami i serem rozgrzewa. Jest to danie idealne na jesienne słoty, czyli na to, co możemy "podziwiać" za oknem.

Podany przepis to modyfikacja tego z "Tradycyjnej kuchni polskiej".

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki:
- 5 dużych cebul
- 6 łyżek masła
- 1l bulionu (włoszczyzna, woda)
- 100ml białego wina wytrawnego
- sól, pieprz
- 3 kromki ciemnego pieczywa
- parmezan

cebulowa

Przygotowanie:

Z włoszczyzny ugotować bulion. Cebulę obrać i pokroić w krążki. W głębokim rondlu rozpuścić masło i zeszklić cebulę, ciągle mieszając (lubi się przypalać). Cebulę przełożyć do garnka z bulionem i gotować aż ściemnieje.

Następnie z zupy zrobić krem. Najlepszy jest blender, ale ja mam tylko przyrząd do robienia koktajli. Robię w nim wszystkie zupy kremy.

Na koniec dolać wino. Gotować jeszcze kilka minut.

Grzanki można zrobić na patelni (pokroić chleb i podsmażyć na maśle) lub po prostu wrzucić do tostera i pokroić przed podaniem.

Zupa najlepiej smakuje na drugi dzień... a już w ogóle, ze świeżym pieprzem i solą.

kuchnia veggie

sobota, 10 października 2009
NADZIEWANE PIECZARKI

Nadziewane pieczarki to danie proste i smaczne. Danie to można podawać jako przystawkę lub przekąskę na przyjęciu. U mnie wystąpiło jako entrée do proszonej kolacji. Na osobę najlepiej przeznaczyć 4 pieczarki (ja użyłam 3 pieczarek dla każdej osoby). Przystawka pobudziła apetyt gości na danie główne, ale o tym może następnym razem.

Przepis pochodzi z "Łatwej kuchni włoskiej" Aldo Zilli.

Porada z książki kucharskiej: jeśli na przyjęciu nie chcesz zabrudzić rąk, każdą pieczarkę połóż na grzance "crostini" (ciabattę pokrój, skrop oliwą i upiecz w średnio rozgrzanym - 150°C - piekarniku aż będą złotawe).

pieczarki

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
- 12 pieczarek
- 2 łyżki oliwy
- 2-3 ząbki czosnku
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 łyżka bułki tartej
- 1 łyżeczka czarnego pieprzu
- 100g sera gorgonzola lub zwykłego lazura
- 2 łyżki śmietany kremówki
- 40g parmezanu
- 2 łyżki świeżej, posiekanej natki pietruszki

Przygotowanie:

Pieczarki umyć i oczyścić. Wykroić trzonki, posiekać i odłożyć na bok. Pieczarki położyć na blachę do pieczenia kapeluszami do dołu.

Zmieszać oliwę, czosnek, sok z cytryny, bułkę tartą i czarny pieprz. Następnie dodać posiekane trzonki pieczarek. Nałożyć mieszankę do kapelusza każdego grzyba. Zapiekać przez 5 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.

W czasie pieczenia, ser i śmietanę wlać do rondelka i roztop na małym ogniu, ciągle mieszając. Nałożyć masę na grzyby i posypać parmezanem. Piec kolejnych 5 minut.

Podawać posypane pietruszką.

pieczarki na talerzu

Danie było tak pyszne, że nawet nie jedząca koleżanka zjadła 3 kapelusze...

niedziela, 04 października 2009
MUFFINKI Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I MIGDAŁAMI

Zakupiłam ostatnio foremki do muffinek i postanowiłam iść za ciosem od razu je piekąc. Na początek znaleziony przepis na muffinki z białą czekoladą i migdałami. Zostały przygotowane na proszoną kolację z trzech dań (dwa pozostałe dania na pewno zostaną przedstawione, w terminie późniejszym).

Do przygotowania muffinek nie potrzeba wielkich umiejętności kulinarnych. Wystarczą dwie miski i łyżka.... oraz składniki.

muffiny przed

Czas przygotowania: 15 minut + 25 minut pieczenie

Składniki suche na ciasto:
- 1 szklanka mąki
- 1/3 szklanki cukru
- 200 g białej czekolady
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki sody oczyszczonej

Składniki mokre na ciasto:
- ¼ szklanki oleju
- 150 g jogurtu bałkańskiego
- 1 jajko

Dodatkowo:
- płatki migdałowe

Przygotowanie:

Ustawić grzanie piekarnika na 210°C.

Do dużej miski wsypać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i poszatkowaną czekoladę. W drugiej misce rozbełtać jajko, dodać olej i jogurt bałkański. Wymieszać. Dodać mokre składniki do suchych i zamieszać łyżką.

Ciasto nakładać do foremek do ¾ wysokości. Posypać płatkami migdałów.

Zmniejszyć temperaturę do 190°C.

Piec 20-25 minut.

muffiny po

Muffiny najlepiej smakują z kawą. Na śniadanie. To opinia Pewnego Podniebienia.

WE cukiernia

wtorek, 29 września 2009
ZIELONE CURRY Z KURCZAKA

Wracam dzisiaj do kuchni tajskiej, gdyż spodobało mi się szybkie i niebrudzące gotowanie. Dodatkowo ostatnio polubiłam pikantne jedzenie, a kuchnia tajska jest niezwykle pikantna. Zielone curry jest moim ulubionym sosem. Kiedyś (in a galaxy far, far away) z pewną koleżanką szukałyśmy idealnego zielonego curry. Każdy obiad, to była inna restauracja ze wschodnim jedzeniem. Okazało się, że najlepsze zielone curry podawane jest w Kwai, tylko tam jest idealnie pikantne, kokosowo-cytrynowe. Dawno nie byłam w tym miejscu, więc nie wiem, czy nadal ich curry jest tak dobre jak kiedyś. Nie polecam za to zielonego curry w Mandali, gdzie kucharz uwielbia mleko kokosowe i z zielonego curry robi białą, kokosową zupę...

Przepis na moje zielone curry wzięłam z "Łatwej kuchni tajskiej". Trochę go zmieniłam, bo nie miałam wszystkich składników. W związku z czym, przedstawiam autorskie zielone curry z kurczakiem.

zielone curry z kurczaka

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
- duża pierś kurczaka
- 4 łyżki zielonej tajskiej pasty curry
- 3 szalotki
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka startego świeżego imbiru
- 400ml mleka kokosowego
- gałązka trawy cytrynowej
- starta skórka z cytryny lub limonki
- 1 łyżka sosu rybnego
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki oleju roślinnego
- 3 łyżki wody
- garść świeżych liści kolendry
- garść świeżych liści bazylii

Przygotowanie:

Kurczaka pokroić na 2,5cm paski. Na patelni rozgrzać olej roślinny, kiedy będzie dymić, dodać pastę curry i smażyć ok. 1 minuty. Wrzucić kurczaka i mieszać aż cały kurczak będzie pokryty pastą. Dalej smażyć przez kilka minut.

Szalotki pokroić w drobne paski, czosnek w dość duże kawałki. Imbir zestrzeć na tarce. Zgnieść korzonki trawy cytrynowej, odrzucić drewniane części, resztę pokroić. Szalotkę, czosnek, imbir, trawę cytrynową, sos rybny, cukier i sól dorzucamy do smażącego się kurczaka i mieszamy. Pozostawiamy na ogniu przez kilka minut.

Następnie dolewamy mleko kokosowe oraz wodę i dusimy 15 minut. Tuż przed podaniem dodajemy liście kolendry i bazylii. Mieszamy.

zielone curry z kurczaka

Danie najlepiej smakuje z ryżem basmati. Pewne podniebienie powiedziało, że zielone curry jest jeszcze lepsze następnego dnia.

czwartek, 24 września 2009
KUCHNIA POLSKA - SCHABOWY Z ZIEMNIAKAMI I MIZERIĄ

z widelcemW ramach przedstawiania kuchni świata, dzisiaj Kuchnia Polska Tradycyjna, czyli niedzielny obiadek u babci. Z tym, że ani to nie była niedziela, ani nie był to obiadek u babci. W poniedziałek zjedliśmy tradycyjny polski obiad o nietradycyjnej polskiej godzinie.

A wszystko dlatego, że ostatnio nie jadamy klasyki gatunku obiadowego, ale wymyślne dania z kuchni świata. Pewne podniebienie poczuło smaka na Polskę i Polska zjawiła się w postaci schabowego z ziemniakami i mizerią. Podniebienie zrobiło kotlety, a ja ziemniaki i mizerię. Bo w domu musi być podział obowiązków.

Czas przygotowania: 40 minut

Składniki:
- 2 kotlety schabowe (można panią lub pana w sklepie poprosić od razu o odkrojenie ze schabu)
- 6 ziemniaków
- 2 ogórki gruntowe
- olej do smażenia lub smalec lub planta
- do panierki: jajko, mąka, bułka tarta
- śmietana
- sól, pieprz, cytryna

schabowy

Przygotowanie:

Kotlety umyć, wykroić żyły i rozbić. Na talerzach przygotować rozbełtane jajko, bułkę tartą i mąkę. Mięso posolić do smaku z obu stron. Obtaczać w mące, następnie w jajku a na koniec w bułce tartej.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i od razu smażyć kotlety. Najpierw na większym, a później na małym ogniu.

Ziemniaki obrać i umyć. Gotować w posolonej wodzie aż będą miekkie. Odcedzić. Dodać 1 łyżeczkę masła i potłuc. Wykładać na talerz i posypać koperkiem.

Ogórki obrać ze skóry i pokroić w cienkie plastry. Można zetrzeć na tarce. Wyłożyć do miski, posolić. Odlewać wodę, gdy się zbierze na dnie.

W drugiej miseczce przygotować śmietanę, dodać pieprzu, soli i soku z cytryny (1 łyżeczkę). Zamieszać. A następnie tak przygotowanym sosem zalać ogórki. Można dodać drobno pokrojony szczypior.

Podawać od razu. Zjeść ze smakiem.

wtorek, 22 września 2009
MIELONA WIEPRZOWINA Z BAZYLIĄ

Bardzo lubię orientalne dania. A kiedy dowiedziałam się, że wschodnia kuchnia nie tylko jest pyszna, ale i łatwa, polubiłam ją jeszcze bardziej, bo chyba wszyscy lubią jak zrobienie potrawy nie przysparza trudności. Do tego za każdym razem wychodzi i nie trzeba się denerwować, że ciasto nie wyrośnie.

To, co lubię w tajskiej i hinduskiej kuchni to wachlarz przypraw i mieszanka smaków. Od potraw delikatnych, pobudzających apetyt od dań bardzo pikantnych, które wypalają wnętrzności. Wszystkie te dania mają wspólny mianownik, nie są ciężkie dla żołądka. Nie odczuwamy po nich przeżarcia się, tylko przyjemne nasycenie.

Mielona wieprzowina z bazylią, to danie niezwykle proste w przygotowaniu. Zrobiłam je na podstawie przepisu z "Łatwej kuchni tajskiej" Kena Homa, którą polecam wszystkim amatorom gotowania.

mielona wieprzowina z bazylią 1

Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
- 450 g mielonej wieprzowiny
- 3 ząbki czosnku
- 3 cebule szalotki
- 1 ½ łyżki oleju roślinnego
- 1 łyżka tajskiej pasty curry
- 2 łyżki sosu rybnego
- 3 łyżki mleka kokosowego
- 2 łyżeczki cukru
- duża garść świeżych liści tajskiej lub zwyczajnej bazylii

Przygotowanie:

Na średnim ogniu rozgrzać wok lub głęboką patelnię i wlać olej. Kiedy tłuszcz będzie tak gorący, że zacznie dymić, dodać pastę curry i smażyć przez minutę, ostrożnie mieszać aż pasta zacznie się rozpuszczać.

Do pasty z olejem wrzucić poszatkowany w grube kawałki czosnek oraz pokrojoną w cienkie plasterki cebulę. Podsmażyć. Dodać wieprzowinę dziobiąc ją, aby się nie skawaliła. Smażyć przez kolejnych kilka minut, stale mieszając.

Kiedy wieprzowina będzie usmażona, dodać sos rybny, mleko kokosowe oraz cukier i smażyć jeszcze kilka minut. Na samym końcu, tuż przed podaniem, wrzucić poszatkowaną bazylię (kilka mniejszych listków pozostawić w całości).

mielona wieprzowina z bazylią 2

Danie najlepiej smakuje z ryżem basmati i białym winem... i we wspaniałym towarzystwie. Za przemiłą kolację i pomoc w kuchni chciałabym podziękować Amo i eMowi.

poniedziałek, 21 września 2009
ŁOPATKA W KAWAŁKACH Z CZOSNKIEM

Do zrobienia tego dania zainspirowała mnie Nigella Lawson. Jednak w jej przepisie był indyk a nie wieprzowina i jej mięso było smażone a nie pieczone.

A wszystko zaczęło się od sobotniego wieczoru u koleżanki, u której miałyśmy przygotować danie w taki sposób, w jaki zrobiła je Nigella. Stwierdziłyśmy, że nie chcemy smażyć, tylko upieczemy, bo zdrowiej. Następnego dnia nie miałam pomysłu na obiad. W zamrażarce znalazłam ładny kawałek łopatki. Miałam dorodny pęczek pietruszki, resztkę wina i przyprawy. Postanowiłam ugotować obiad z tego, co mam.

łopatka raz

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:
- 0,5 kg łopatki bez kości
- pół szklanki bulionu
- pół szklanki białego wytrawnego wina
- 4 ząbki czosnku
- pół pęczka pietruszki
- ziarna kolendry, pieprz ziarnisty zielony i czarny, kminek, sól

łopatka dwa

Dodatki:
- 3 ziemniaki
- sałata
- sos vinaigrette (woda, ocet, musztarda, pieprz, sól)

Sposób przygotowania:

Mięso umyć i pokroić w dużą kostkę. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Dwa ząbki czosnku obrać tak, by została ostatnia skórka, dwa obrać całkiem ze skóry. Położyć obok mięsa. Można lekko natrzeć wieprzowinę obranym czosnkiem. Zalać mięso bulionem i winem. Popieprzyć. Odstawić na 20 minut.

Poszatkować pietruszkę. Przygotować mieszankę przypraw. Piekarnik nastawić na 180°C.

Na mięso wysypać przygotowane przyprawy i pietruszkę, wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut aż mięso będzie gotowe (może to być dłużej lub krócej w zależności od wielkości kawałków łopatki). W trakcie pieczenia zraszać wodą, aby nie wyschło.

łopatka trzy

W międzyczasie obrać i ugotować ziemniaki. Zrobić sos vinaigrette i dodać do poszarpanej sałaty.

łopatka cztery

Mięso bardzo dobrze smakuje następnego dnia po ponownym odgrzaniu w piekarniku. Czosnek upieczony świetnie nadaje się jako dodatek do sałaty - jeśli oczywiście go nie zjesz wcześniej, bo pieczony traci gorycz i można go jeść nawet na kanapce.

niedziela, 20 września 2009
KREM Z POMIDORÓW

Zupa pomidorowa jest moją ulubioną zupą. Nawet w dzieciństwie najbardziej lubiłam jeść pomidorową, nie tylko dlatego, że do pomidorowej słuchałyśmy mojej ulubionej bajki - "Kopciuszka" Charles'a Perrault. Do każdej zupy słuchałyśmy bajek na kasetach... gdzieś jeszcze są podpisane. Bo nie można było pomieszać zupy z kasetą.

Jednak zupa pomidorowa mojej mamy, to klasyczna z makaronem i śmietaną na bazie rosołu. Na moją zupę zaś składają się jedynie świeże pomidory, cebula, czosnek, bazylia i woda. Jest więc to danie bardzo zdrowe (rosół też jest, ale zawiera też niezwykle dużo tłuszczu) i niskokaloryczne (jeśli ktoś liczy kalorie).

Kiedyś podałam tę zupę pewnemu podniebieniu, które po skończonym posiłku powiedziało, że tę zupę może jeść do końca życia....

pomidorowa jeden

Czas przygotowania: 45 minut

Składniki na zupę:
- 1,5 kg pomidorów
- 3 duże cebule
- 5 ząbków czosnku
- dużo świeżej bazylii
- sól, pieprz do smaku

Składniki dekoracyjne:
- ładne listki bazylii
- śmietana

pomidorowa dwa

Sposób przygotowania:

Cebulę obrać, pokroić w pióra. Czosnek obrać, zgnieść i pokroić w duże kawałki. Pomidory spażyć i obrać ze skóry, wykroić gniazda i pokroić w ćwiartki. Bazylię poszatkować.

Na dno garnka wkładać cebulę i czosnek. Pokrojone pomidory i bazylię także włożyć do garnka. Zalać wodą do połowy zawartości. Wymieszać. Dodać przyprawy.

Gotować na wolnym ogniu aż zrobi się papka. Ostudzić. Zmiksować blenderem lub mikserem do koktajli (ja tak robię). Po zmiksowaniu gotować tak długo aż zacznie bulgotać.

krem z pomidorów

Podawać ze śmietaną i świeżym listkiem bazylii.

krem z pomidorów

krem z pomidorów

sobota, 19 września 2009
TORTELLINI ZE SZPINAKIEM

Tortellini ze szpinakiem, to bardzo proste w przygotowaniu danie. Robiłam je ostatnio dwa razy z rzędu ze względu na niezwykłe uwielbienie go przez pewne podniebienie. Dodam jeszcze, że wczoraj po kolacji, temu podniebieniu tak się spodobało, że chciał więcej. Zamiast kina, chińszczyznę albo sushi... Uwaga zatem na to danie, bo pobudza apetyt.

tortellini na patelni

Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
- świeże liście szpinaku (2 opakowania)
- kawałek sera bleu (np. Lazur niebieski lub zielony)
- pół szklanki śmietany
- opakowanie tortellini
- 3 ząbki czosnku
- 1 nieduża cebula
- przyprawy: pieprz zielony i czarny w ziarnach, pieprz czarny zmielony, sól

Sposób przygotowania:

Na patelnię wlać niewielką ilość oliwy, dodać czosnek (może być poszatkowany lub wyciśnięty) i drobno pokrojoną cebulę. Dusić na niewielkim ogniu przez kilka minut tak, aby czosnek się nie spalił.

W garnku zagotować wodę i zblanszować liście szpinaku. Przemyć garnek, wlać do niego wodę i zagotować do tortellini. Gdy woda zacznie wrzać, wrzucić tortellini, posolić. Tortellini powinno gotować się tak długo aż nadzienie w środku będzie miekkie, tj. 12-15 minut.

Do czosnku z cebulą i oliwą wrzucamy zblanszowane liście szpinaku i dwa rodzaje pieprzu w ziarnach. Dusimy przez kilka minut pod przykryciem. Następnie dodajemy śmietanę i przyprawy. Na samym końcu dodajemy rozdrobniony ser i intensywnie mieszamy, żeby się rozpuścił.

Ugotowane tortellini przecedzamy i dodajemy do szpinaku.

szpinak na talerzach

Danie najlepiej smakuje z czerwonym winem.

środa, 16 września 2009
DLACZEGO, CZYLI SŁOWEM WSTĘPU

Czuję się zobowiązana (sama wobec siebie) napisać, dlaczego postanowiłam założyć bloga kulinarnego. Czuję się tak, bo jest to moje kolejne przedsięwzięcie w przestrzeni internetowej i muszę sobie je odpowiednio uzasadnić.

Piszę bloga kulinarnego (zaczynam pisać), bo przede wszystkim uwielbiam gotować. Uwielbiam patrzeć na rozanielone twarze tych, którzy jedzą ugotowane przeze mnie potrawy. Zaczynam tego bloga, żeby moje kulinarne wymysły nie zaginęły. Internet to niezła przechowalnia. Piszę, bo chcę się pochwalić.

Pomysł powstał już jakiś czas temu, ale dopiero niedawno zaczęła fotografować to, co ugotowałam.

Przedstawiać będę tutaj najróżniejsze kreacje kuchenne. Inspiracje zbieram wszędzie.
W kuchni.tv, którą namiętnie oglądam tam, gdzie mogę. Podczas spotkań ze znajomymi.
W restauracjach, gdzie w domu przedkształcam zjedzone potrawy. W książkach kuchennych, które kolekcjonuję.

Mam nadzieję, że nie porzucę tego pomysłu po trzech wpisach. Trzymajcie kciuki.

1 ... 6 , 7 , 8