Kuchnia w wydaniu bardzo osobistym


niedziela, 26 lutego 2012
ZUPA KREM Z PIECZONYCH ZIEMNIAKÓW

Zbliża się koniec zimy. Wielkimi krokami. Dlatego też to ostatni moment na sycącą zimową zupę krem. Za tydzień może już być za późno, żeby objadać się zmiksowanymi pieczonymi ziemniakami. Przepis znalazłam w Twoim Stylu.

Czas przygotowania: ponad godzinę

krem z pieczonych ziemniaków

Składniki (4 porcje):
- 250gr ziemniaków
- 250gr kalafiora
- 20dag selera
- 200ml mleka kokosowego
- 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
- 1 łyżeczka curry
- 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
- sól, pieprz
- oliwa

krem z pieczonych ziemniaków

Sposób przygotowania:

Piekarnik nastawić na 200ºC (termoobieg). Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Włożyć do naczynia żaroodpornego, skropić oliwą i posypać gałką muszkatołową. Piec przed co najmniej 40 minut.

Kalafiora i selera drobno pokroić. W garnku podsmażyć na oliwie przyprawy aż zaskwierczą. Wtedy dodać kalafiora i selera, zalać 750ml wody i gotować do miękkości. Następnie dodać sól i upieczone ziemniaki. Gotować jeszcze kilka minut. Zmiksować. Dodać 1/4 szklanki mleka kokosowego. Resztkę mleka podzielić na liczbę miseczek i podawać do wymieszania przy jedzeniu.

Zupa smakuje wybornie z grzankami i posypana na wierzchu ziołami (rozmarynem, tymiankiem i świeżą bazylią) oraz płatkami parmezanu.

środa, 22 września 2010
POTAGE PARMETIER (ZUPA POROWO-ZIEMNIACZANA)

Ostatnio skończyłam czytać "My life in France" Julii Child. Świetna powieść autobiograficzna opisująca życie Julii i Paula nie tylko w Paryżu, ale i w Marsylii, w Bonn, w Norwegii i, oczywiście, w ukochanej Ameryce - od L.A. po Oxford. Źródło inspiracji dla moich kuchennych poczynań, źródło niesamowitych przepisów a także niezwykle szczegółowy opis powojennej Europy, nastrojów politycznych w USA (polowanie na czarownice) i zmieniającej się obyczajowości: powstawanie telewizji i jej impaktu na społeczeństwo. Polecam nie tylko tym, którzy lubią gotować. "Moje życie..." zostało wznowione nakładem Wydawnictwa Literackiego, widziałam w księgarni, jednak szczerze i z całego serca, jeśli ktoś zna angielski, proszę czytać w oryginale, bowiem styl J.C. trudno jest przetłumaczyć i podrobić (trzeba być aktorką światowej sławy i niebywałego talentu).

Idąc za ciosem, postanowiłam ugotować coś z przepisów Julii Child, a ponieważ się przeziębiłam oczywista wydała mi się zupa porowo-ziemniaczana. Boska w swojej prostocie.

Tym przepisem zaczynam też cykl potraw przygotowanych według przepisów z "Mastering the Art of French Cooking" vol. 1&2 autorstwa Simone Beck, Louisette Bertholle i Julii Child.

Czas przygotowania: 1,5 godziny

Składniki dla 6-8 osób:
- 0,5kg ziemniaków
- 0,5kg porów
- sól, pieprz
- 2l wody
- śmietana
- świeże zioła do smaku

potage parmentier

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obrać i pokroić (w kostkę lub talarki), pory umyć i pokroić w cienkie krążki. Wszystko włożyć do wysokiego garnka i zalać wodą. Posolić i popieprzyć do smaku. Gotować w pół przykryciu 40-50 minut na wolnym ogniu aż będą miękkie.

Następnie podziabać widelcem i zmiksować. Zestawić z ognia, zdejmując nakrywkę. Przed podaniem podgrzać do lekkiego wrzenia.

Tuż przed podaniem dodać łyżkę śmietany lub masła do miseczki. Dodać świeże zioła.

Zdjęcia będą jak uda mi się sfotografować moją zupę, na razie zbyt szybko ją pochłaniam i nie w głowie mi aparat. Napiszę jedynie, że potage jest przepyszna (dzisiaj zjadłam dwa talerzyki), rozgrzewa i jest świetnym lekarstwem na przeziębienie. Właśnie mnie z tego przeziębienia zupa ziemniaczano-porowa wyratowała.

Bon appétit!

potage parmentier

poniedziałek, 30 sierpnia 2010
ZUPA PIECZARKOWO-PRAWDZIWKOWA Z TORTELLINI

Sezon na grzyby czas zacząć. Przyznam się szczerze, że korzystałam z grzybów z zeszłego roku. Dzięki rodzicom mam spory zapas suszonych prawdziwków. Dobrze mieć rodzinę na wsi z lasem na działce. Ostatnio z siostrą znalazłyśmy (mama nam pokazała, a my zerwałyśmy) po grzybie właśnie w lasku przed domem.

Zupa pieczarkowo-prawdziwkowa dlatego, że do klasycznej pieczarkowej dodałam suszki, a żeby było bardziej egzotycznie dorzuciłam tortellini z nadzieniem grzybowym.

Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
- włoszczyzna
- 3 ziemniaki
- 5 pieczarek
- 6 suszonych kapeluszy namoczonych w pół szklanki wody
- serek w folii do zabielenia
- pół torebki tortellini grzybowego
- sól, pieprz

pieczarkowo-prawdziwkowa z tortellini

Sposób przygotowania:

Sporządzić bulion (obraną włoszczyznę i pokrojone w kostkę ziemniaki zagotować w wodzie, jak warzywa będą miękkie, wyjąć i pokroić).

Dodać lekko podsmażone na maśle pokrojone w plasterki pieczarki. Prawdziwki namoczyć w wodzie, pokroić w kostkę i dodać do wywaru, razem z wodą. Gotować 10 minut.

Dodać wyciśnięty z folii serek, mieszając intensywnie.

Wrzucić surowe tortellini i gotować aż będzie miękkie.

zupa pieczarkowo-prawdziwkowa z tortellini

Tagi: zupy
14:32, qqina , zupy
Link Komentarze (3) »
piątek, 25 czerwca 2010
CHŁODNIK

Ponieważ mamy lato kalendarzowe i rodzice zaopatrzyli mnie w botwinkę, zrobiłam chłodnik. Za oknem zrobiła się plucha i nikt nie ma ochoty tego chłodnika jeść... Może wytrzyma w lodówce do jutra, jutro ma być 25 stopni i nie padać. Trzymajcie kciuki.

Czas przygotowania: 3 godziny

Składniki:
- 2 duże pęczki botwinki
- 1 pęczek rzodkiewek
- 2 ogórki
- pęczek koperku
- 1l maślanki
- 200g śmietany 12%
- sól, cukier
- jajko na twardo

chłodnik

Sposób przygotowania:

Botwinkę umyć i pokroić. Liście poszatkować. Pokrojone buraczki zalać szklanką wody. Po około 10 minutach dodać liście. Jeśli wody będzie mało, to można uzupełnić.

Kiedy buraczki wystygną, dolać maślankę i śmietanę, i wymieszać. Dorzucić starte na tarce ogórki i rzodkiewki, i poszatkowany koperek. Posolić i pocukrzyć do smaku.

Podawać z jajkiem na twardo. Najlepiej jak jajko będzie drobno pokrojone lub nawet starte, wtedy fajnie wymieszają się smaki...

chłodnik

chłodnik

czwartek, 06 maja 2010
SZPARAGOWA ZUPA KREM

Ponieważ kupiłam dużo szparagów, które w lodówce przeżywają nie dłużej niż 3 dni, musiałam z nich szybko coś przygotować. Padło na zupę krem. Posiłkowałam się przepisem z książki "Zdrowa kuchnia dla smakoszy - Larousse" Nathan Paule. Jednak nie do końca szłam zgodnie z przepisem z książki. Ten przepis tutaj to moja osobista modyfikacja.

Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
- 1 pęczek szparagów (0,5kg)
- 2 szklanki (u mnie wysokie przezroczyste IKEA) chudego mleka
- gałka muszkatołowa, pieprz cayenne, sól, świeżo zmielony pieprz
- śmietana 22%
- 4 listki bazylii

szparagowa zupa krem

Sposób przygotowania:

Szparagi pokroić w kostkę. Zagotować mleko, dodać pokrojone szparagi i gotować aż będą miękkie. Doprawić gałką muszkatołową, pieprzem cayenne i solą (do smaku). Dobrze zmiksować. Gotować do zagotowania, przykręcić ogień i gotować jeszcze kilka minut.

Podawać z grzankami (u mnie pokrojony chleb z tostera), z 2 łyżeczkami śmietany, bazylią i świeżo zmielonym pieprzem.

szparagowa zupa krem zbliżenie

piątek, 26 marca 2010
ŻUR Z KUCHNI POLSKIEJ

Przygotowania do Świąt wrą. Na pierwszy ogień poszedł polski żur. Kwaśny, mocno majerankowy, warzywny, z kiełbaską i obowiązkowo gotowanym na twardo jajkiem. Przyznam się, że żur nie jest moim dziełem. Przygotowało go Pewne Podniebienie, postanowiłam jednak przywłaszczyć sobie ten przepis.

Przepis pochodzi z Kuchni Polskiej, ugotowany wg przepisu "żurek z wędzonką lub kiełbasą".

Czas przygotowania: godzina

Składniki:
- 1l bulionu warzywnego
- 1l żuru gotowanego
- 200 g kiełbasy
- 1 łyżeczka masła
- 2 łyżeczki suszonego majeranku
- 2 ząbki czosnku
- 4 jajka

żurek polski

Przygotowanie:

Kiełbasę pokroić w słupki i podsmażyć na maśle, tak by tylko lekko się zarumieniła. Zalać żurem (przyznam się, że do przygotowania żuru wykorzystałam żur z 2 torebel) i bulionem (pokrojone warzywa zalać wodą i gotować do miękkości), wsypać majeranek i gotować przez pół godziny.

Następnie dodać pokrojony w cienkie plasterki czosnek i doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Podawać z ugotowanymi na twardo jajkami pokrojonymi na ćwiartki (ja jadam bez jajek, bo nie lubię).

sobota, 02 stycznia 2010
OGÓRKOWA

Uwielbiam ogórkową. Jak byłam dzieckiem, była to najbardziej znienawidzona przeze mnie zupa. Kwaśna, z obrzydliwymi ogórkami kwaszonymi i śmietaną. Połączenie to wywoływało u mnie torsje. Wszystko zmieniło się, gdy sama zaczęłam gotować. Okazało się, że własnoręcznie przygotowana ogórkowa nie tyle jest zjadliwa, co najlepsza. A jej ugotowanie od podstaw przynosi wiele satysfakcji. Sekret ogórkowej to kolejność gotowania mięsa, warzyw i ogórków. Przyznam się, że ogórkową zaraziłam Pewne Podniebienie, które teraz uważa, że po pomidorówce, to jego ulubiona zupa.

Czas przygotowania: 2 godziny

Składniki:
- 1kg ogórków kwaszonych
- 0,5 kg ziemniaków
- 0,5 kg boczku
- 2 kostki rosołowe
- pęczek włoszczyzny
- opakowanie śmietany 18% lub serka topionego
- sól, pieprz, ziele angielskie, lister laurowy

ogórkowa

Przygotowanie:

Boczek pokroić w kostkę i wrzucić do garnka (ja mam wielki garnek 9l i w tym zawsze gotuję zupy). Zalać 4 litrami wody. Dodać przyprawy (ziele angielskie, pieprz w ziarnkach i listek laurowy). Nie solić zbyt dużo. Zacząć gotowanie.

Włoszczyznę obrać i w całości wrzucić do wody z boczkiem. Gdy woda się zagotuje, dodać 2 kostki rosołwe. Dalej gotować do miękkości warzyw. Pamiętaj o zdejmowaniu szumowin z powierzchni wody. Gdy warzywa będą miękkie, wyjąć je na talerz i jak ostygną, zetrzeć na dużych oczkach tarki (oprócz pora).

Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do boczku (w momencie, gdy włoszczyzna jest już ugotowana). Gotować do średniej miękkości.

Ogórki kwaszone zetrzeć na dużych oczkach tarki i wrzucić do wody z ugotowanymi ziemniakami i warzywami. Gotować na wolnym ogniu przez 15 minut.

Na koniec dodać śmietanę. Najpierw do pojemniczka wlać trochę wywaru, wymieszać i wlać śmietanę do zupy.

ogórkowa

środa, 04 listopada 2009
MINESTRONE, CZYLI WŁOSKA ŚMIECIÓWKA

Pamiętacie Minestrone Campbell'sa? Ja pamiętam jak we wczesnych latach 90. w sklepie "na winklu" sprzedawano zapuszkowaną włoską śmieciówkę. I była to najlepsza zupa (po pomidorowej mamy), którą jadłam. Od tego czasu ani razu nie trafiłam na dobrą minestrone, do czasu, kiedy pojawiła się w domu.

Minestrone to zupa śmieciówka. Jej nazwa pochodzi od włoskiego (bo jak żeby inaczej) słowa "minestra", które oznacza "zupę". Można zatem rzec, że zupa minestrone, to królowa zup lub serek fromage... Jest to jedna z najpopularniejszych zup w Słonecznej Italii. Polecam ją szczególnie na tę pluchę za oknem.

Czas przygotowania: godzina

Składniki:
- 50g boczku (może być surowy)
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2 średnie marchewki
- 2 średnie selery
- 2 małe cukinie
- 100g brokułów (różyczki i ogonki)
- 4 małe pomidory
- 1,2l bulionu warzywnego
- 450g bobu (może być mrożony)
- 150g ryżu
- 40g tartego sera (może być mozarella, ementaler)
- sól, pieprz, oliwa, grzanki

Minestrone w garnku

Przygotowanie:

Wszystkie warzywa, oprócz różyczek brokułów, i boczek pokroić w kostkę. W dużym garnku rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać boczek i cebulę. Gotować na małym ogniu aż cebula będzie miękka (ok. 5 minut).

Dodać czosnek (wyciśnięty lub poszatkowany), marchewkę, selera, łodygi brokułów i pomidory. Smażyć przez 5-7 minut, często mieszając.

Dolać bulion (najprostszy sposób: woda + kostka bulionowa) i zagotować. Dosypać bób i ryż. Gotować na małym ogniu przez 10 minut.

Na koniec dodać różyczki brokułów (w całości, jeśli są małe) i gotować jeszcze 5 minut. Dodać 2 łyżki oliwy i starty ser.

Podawać od razu z grzankami.

Minestrone na Talerzu

Uwaga: składników starcza dla 6 osób. Jeśli jest was dwoje, zmniejszcie ilość produktów o co najmniej połowę.

Uwaga 2: do pęczniejącego ryżu nie należy dolewać wody, zupa robi się nieskończona. Konsystencja minestrone to raczej gulasz a nie nasza polska zalewajka.

środa, 28 października 2009
KRUPNIK NA SKRZYDEŁKACH KURCZAKA

Sezon na zupy się zaczął. Dowodem na to jest kolor liści na drzewach oraz to, że nie mam ochoty na żadne inne jedzenie. Wczoraj natchnął mnie pełny zamrażalnik, wyciągnęłam zamrożony kilka tygodni temu krupnik i w ten sposób dzisiaj zupa zawitała na mojego blogaska kulinarnego.

Przepis pochodzi z "Kuchni polskiej".

Czas przygotowania: godzina i kwadrans

Składniki:
- pół kilo skrzydełek kurczaka
- 100g kaszy jęczmiennej
- 1 marchew
- 1 pietruszka
- ćwierć selera
- por
- liść laurowy, pieprz, sól
- pęczek natki pietruszki

krupnik

Przygotowanie:

Skrzydełka kurczaka opłukać i zalać 2 litrami wody. Gotować do wrzenia. Zmniejszyć ogień (zbierać pianę i szumowiny). Po 15 minutach gotowania wsypać łyżkę soli oraz warzywa i liść laurowy.

Warzywa wyjąć zanim zrobią się zbyt miękkie i odłożyć na deskę do pokrojenia.

Kiedy skrzydełka będą się rozpadać, wyjąć i odstawić do ostygnięcia.

Jeśli wywaru jest mniej niż 1,5l, uzupełnić wodą. Wrzucić opłukaną kaszę (wystarczy opłukać dwa razy) i gotować aż kasza będzie miękka. Wtedy dodać pokrojone warzywa i kawałeczki mięsa bez kości i skóry.

Jeśli zupa okaże się być zbyt gęsta, dolać wody (w ten sposób zawsze pozostaje mi krupnik do zamrożenia). Do smaku doprawić solą i pieprzem.

Czy mówiłam, że to moja ulubiona zupa?

Przyłącz się do tej akcji!">sezon na zupę

sobota, 17 października 2009
CEBULOVA

A właściwie krem z cebuli, to najtańsza zupa na świecie. Do jej zrobienia potrzeba tylko włoszczyznę i cebule. Żadne odkrycie, które smakuje wyśmienicie. Jest idealna dla tych, którzy dbają o linię i dla tych, którzy lubią smacznie zjeść. Podawana z grzankami i serem rozgrzewa. Jest to danie idealne na jesienne słoty, czyli na to, co możemy "podziwiać" za oknem.

Podany przepis to modyfikacja tego z "Tradycyjnej kuchni polskiej".

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki:
- 5 dużych cebul
- 6 łyżek masła
- 1l bulionu (włoszczyzna, woda)
- 100ml białego wina wytrawnego
- sól, pieprz
- 3 kromki ciemnego pieczywa
- parmezan

cebulowa

Przygotowanie:

Z włoszczyzny ugotować bulion. Cebulę obrać i pokroić w krążki. W głębokim rondlu rozpuścić masło i zeszklić cebulę, ciągle mieszając (lubi się przypalać). Cebulę przełożyć do garnka z bulionem i gotować aż ściemnieje.

Następnie z zupy zrobić krem. Najlepszy jest blender, ale ja mam tylko przyrząd do robienia koktajli. Robię w nim wszystkie zupy kremy.

Na koniec dolać wino. Gotować jeszcze kilka minut.

Grzanki można zrobić na patelni (pokroić chleb i podsmażyć na maśle) lub po prostu wrzucić do tostera i pokroić przed podaniem.

Zupa najlepiej smakuje na drugi dzień... a już w ogóle, ze świeżym pieprzem i solą.

kuchnia veggie

 
1 , 2